Ktoś tutaj był i był ,

A potem nagle zniknął

I uporczywie go nie ma. – Wisława Szymborska

 

              Listopad wielu osobom kojarzy się z zadumą nad życiem i śmiercią, nad przemijaniem. Miesiąc ten zaczyna się Dniem Zadusznym - świętem chrześcijańskim, którego tradycje sięgają czasów średniowiecza. Każdego roku ten czas sprzyja przemyśleniom oraz zatrzymaniu się w pędzie codzienności aby wspominać osoby nam bliskie, które już odeszły. Nie musi jednak być smutny. Wspomnienia mogą łączyć nas z tymi, za którymi tęsknimy, koić nasz ból po stracie, przywoływać wspaniałe chwile i uśmiech. Należy je pielęgnować bo są wielkim darem, dzięki któremu silna więź ze zmarłymi może wciąż być żywa. Dzień Zaduszny może być równie dobrą okazją do przemyśleń na temat własnego życia. Warto zastanowić się czy poświęcamy wystarczająco dużo czasu i uwagi osobom ważnym dla nas. Czy jesteśmy wystarczająco obecni, pomocni, uważni i otwarci na ich potrzeby? Nie bądźmy oszczędni w okazywaniu miłości, czułości, sympatii, przywiązania czy tęsknoty. Cieszmy się każdą chwilą spędzaną w towarzystwie ukochanych osób, celebrujmy je żeby potem było co wspominać. Bądźmy lepsi dla siebie nawzajem. Zauważmy innych ludzi, wyjdźmy czasem ze swojej skorupki i spotkajmy się z nimi, ich potrzebami, problemami, radościami. Takie spotkania są cenne – nadają sens naszemu życiu. Żyjmy tak żeby było kogo wspominać. Zastanówmy się czy wartości, bliskie osobom, których już nie ma, a które z jakichś względów podziwiamy i wspominamy są obecne również w naszym życiu.

Albert Einstein powiedział: „ Są dwie drogi aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko”. Życzymy aby nie tylko od święta otaczały Was piękne i cenne wspomnienia.

Najważniejsze są wspomnienia. Kiedy nie zostaje już nic, wspomnienia wciąż żyją. - Winston Groom

Close Menu